Audiencja
Po krótkiej chwili Elsa i Dominik byli juz w sali tronowej, musieli się przygotować na audiencje. Księżna nie chcaiała aby odbyła się ona wewnątrz pałacu. Uznała, że lepszym sposobem na rozgłośnienie zaręczyn królowej z księciem będzie pokazanie się pary królewskiej na pałacowym balkonie, a później odbędzie sie przyjcie zaręczynowe. Młodzi sie zgodzili, Po 3 godzinach przygotowań byli gotowi. Dominik był szczęśliwy, a Elsa choć świadoma tego co zaraz się wydarzy była troche zdenerwowana. Po kolejnej godzinie, wszyscy mieszkańcy Arendelle stali przed pałacem, niespodziewający sie niczego. Nagle wrota balkonu otworzyły sie, a obywatelom kraju ukazała sie królowa Elsa trzymana za ręke przez księcia Dominika. Za nimi stali Anna, Kristoff, kilku ambasadorow i radnych kraju, Po chwili Dominik zaczął wygłaszać krótką przemowę:
-Drodzy mieszkańcy Arendelle. W tym wyjątkowym dniu ja i królowa Elsa chcemy wam oficjalnie ogłosić, że jesteśmy zaręczeni, a ślub odbędzie się za tydzień.
Po tych słowach wszyscy mieszkańcy choć zaskoczeni to byli uradowani ta wiadomością, gdyż w końcu doczekali się króla. Po niespełna 10 minutach królewska rodzina i zaproszeni goście byli już w sali balowej. Świętowali zaręczyny królowej z księciem, którzy stali tam gdzie kiedyś Elsa na balu z okazji jej koronacji. Na parkiet wkroczyli Anna i Kristoff i zaczeli ze soba tańczyć. Po chwili Dominik zapytała swoją narzeczoną:
-czy moge cię prosic do tańca?
Elsa troche zmieszana, gdyż nie umiała tańczyc odpowiedziała:
-wiesz, nie lubie tańczyć. Wole obserwować jak inni się bawią.
-oj nie bądź taka. Zawsze marzyłem o tańcu z tobą. Nie odbieraj mi tej przyjemności- powiedział Dominik nalegając
-no dobrze- uległa Elsajeszcze bardziej zdenerwowana niż przed chwilią.
Gdy weszli już na parkiet, inni wtedy staneli wokół nich i bacznie ich obserwowali. Elsa nie wiedziała co ma robić. nigdy wcześniej nie tańczyła i bała sie, że zrobi coś nie tak. Wtedy powiedziala do Dominika:
-szczerze mówiąc to ja nie umiem tańczyć
-serio? a idzie ci całkiem nieźle
-mam nadzieje
Gdy para skończyła już tańczyć, to oboje rozeszli się w inne strony i wtedy do Elsy podbiegła Anna.
-łał, nieźle ci poszło. A niby nie umiesz tańczyć- powiedziała księżniczka śmiejąc się po koniec sswojej wypowiedzi.
-dzięki improwizowałam- odpowiedziała Elsa
-no, ale i tak jestem z ciebie dumna. Juz drugi raz stawiłaś czoło lękowi- rzekła Anna- ej, zaraz, a gzie jest ciotk? Nie powinna tu być i ci gratulować?- dodała
-no właśnie i Dominik też gdzieś zniknął. Cgyba pójde go poszukać- powiedziała Elsa
-nie, nie ,nie. Ja pójde, a ty tu zostań- odezwała się Anna po czym pobiegła szukać księżnej i księcia.
Postanowiła najpierw zobaczec w jej komnacie. Gdy już tam dotarła zobaczyła, że drżwi są lekko uchylone. Kiedy podeszła do nich to zobaczyła i usłyszała coś szokującego.
Ciąg dalszy nastąpi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz