ŚpiączkaEdytuj
Dominik gdy tylko wszedł do komnaty i ujżał Else leżącą na łużku od razu do niej podbiegł i zaczął z przerażeniem mówić:
-Elso!.....Elso, kochanie obudź się
-wasza wysokość to nic nie da, jest nieprzytomna- odezwała się Aira
-ale co jej jest- zapytał król
-nie wiadomo- odpowiedziała służąca- królowa popadła w jakąmś śpiączke- dodała
-jaką śpiączke??, dlaczego? co się stało?- wypytywał zmartwiony Dominik
-drogi królu prosze się uspokoić, nerwy tu nie pomogą- powiedziała Aira próbowała uspokoić króla
Nagle do komnaty królewskiej wbiegli zdenerwowani Anna i Kristoff. Przestraszona księżniczka zaczęła pytać już w drzwiach:
-co się stało Elsie?............Dominik? co jej jest?- po chwili zapytała szwagra
-nie mam pojęcia- odpowiedział zdruzgotany Dominik przymający Else za ręke
Anna chwile patrzyła sie na siostrę, po czym zwróciła sie do stojącej naprzeciwko jej służby.
-ale ona nie umrze, prawda?
Cała zgromadzona służba nie umiała odpowiedzieć. Na ich twarzach gościł smutek i rozpacz. Nawet nie wiedzieli co dalej robić, jak pomóc królowej. Po chwili milczenia Anna sobie o czymś przypomniała i powiedziała do Kristoffa:
-trole!! Skoro ocaliły mi życie w dzieciństwie to mogą i Elsy.
Kristoff jak tylko to usłyszał od razu się ucieszył. Jedynie Domink, który nie wiedział oco chodzi zapytał ze łzami w oczach:
-jakie trole??
-moja przybrana rodzina. Mogą pomóc Elsie- odpowiedział Kristoff
-właśnie. Ale ktoś będzie musiał je tu przyprowadzić- rzekła księżniczka
-to wezme Svena i pojade po Bazaltara- odezwał się książę
-świetnie
Nie minęło nawet kilka minut, a Kristoff był już gotowy do wyjazdu do Doliny Żywej Skały. Razem ze Svenem musiał pokonać tą samą droge co kiedyś z Anną.
Po jakiejś godzinie oboje byli na miejscu. Tradycyjnie wszystkie trolle były zmienione w skały, ale gdy tylko zobaczyli, że osobą odwiedzającą ich dom jest Kristoff to od razu wyskoczyli ze swoich ukryć i poszli przywitac się z nim.
-O KRISTOFF- powiedzieli wszyscy jednocześnie
-mój skarbie, tak się ciesze, że nas odwiedziłeś- rzekła uradowana Bulda
-ja też się ciesze, ale wlaściwie to mam sprawę- oznamił, kiedy nagle na jego plecy wskoczyły małe trolle
-jaką?-zapytała Bulda
-muszę porozmawiać z Bazaltarem i to prędko- powiedział Kristoff
Po kilku sekundach do księcia poturlał się się wcześniej wymieniony trol i wyczuwając kłopoty zapytał:
-co się stało?
-chodzi o Else- oznajmił Kristoff
-o Else? co z nią?- spytał
-nikt nie wie jak to sie stało, ale Elsa zapadła w jakąmś śpiączke. Pomyślelismy, że może będziesz wiedział dlaczego- wytłumaczył wszystko Kristoff
-hmm, śpiączka tak?. A gdzie jest Elsa?- znów zapytał
-w pałacu. Pojedziesz tam ze mną?
-tak
I po chwili Kristoff siedzący już na Svenie i Bazaltar pędem ruszyli do Arendelle.
Kiedy juz dotarli pobiegli szybko do komnaty Elsy. Bazaltar stanął obok jej łużka i za pomocą swojej mocy chciał sprawdzić co jej jest. Niestety nie miał dobrych wieści.
Ciąg dalszy nastąpi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz