Próba wyjaśnieńEdytuj
Anna wciąż nie mogąc uwierzyć w to co usłyszała, biegła tak szybko jak mogła by o wszystkim powiedzieć Elsie. Śmigała wzdłóż korytarzy, kiedy nagle wpadła na królewskiego doradce Sivrona to upadła na podłoge.
-ała- powiedziała z bulem
-bardzo księżniczke przepraszam- powiedział lekko przestraszony pomagając jej wstać.
-nic nie szkodzi Sivronie- rzekła wstając- a teraz wybacz muszę iść- dodała
-ale księżniczka jest proszona na narade w zastępstwie za królową- oznajmił doradca
-ale ja właśnie musze iść do królowej
-przykro mi ale jej wysokość jest zajęta, dlatego wysłała księżniczke- powiedział Sivron
-ale po co ta narada?- zapytała Anna
-ja nie wiem, ale królowa kazała księżniczce przekazać te dokumenty. W nich jest wszystko napisane- rzekł doradca wręczając Ance papiery.
-no dobra ale najpierw musze porozmawiac z królową
-nie ma czasu księżniczko. Musimy iść- powiedział Sivron łapiąc Anne za ręke i prowadząc ją w strone pokoju narad
-ale...
Po czterech godzinach trwania narady, której to właśnie Anna była główną przewodniczącą, księżniczka była tak zmęczona że zapomniała o tym co chciała powiedzieć Elsie. Postanowiła wrócić do swojej komnaty i sie położyć. Po krótkiej chwili wszystko sobie przypomniała i na nowo zaczęła szukać Elsy. Najpierw poszła do sali tonowej, później do jej komnaty i na dziedziniec ale jej nie znalazła. Nagle do Anny podeszła Amelia i tak jakby nigdy nic zapytała:
-Anno, co jest?
Anna na widok swej ciotki zdrajczyni już chciała jej wszystko wygarnąć, ale pomyślała, że to nie będzie miec sensu, więc spokojnie odpowiedziała:
-nic, szukam Elsy.
-o, przykro mi, Elsa pojechała z Dominikiem do Argonii(sąsiedniego królestwa) aby pozałatwiac wszystkie sprawy związane ze ślubem- powiedziała księżna
-aha- to dlatego nie mogła byc na naradzie i wysłała na nią mnie?- zapytała
-tak, niestety- odpowiedziała- Ale jesteś jakaś zdenerwowana, stało się coś?- spytała
-nie nic się nie stało. Po prostu chciałam porozmawiać z Elsą- oznajmiła Anna
-rozumiem. Jutro z nią porozmawiasz. A teraz wybacz muszę już iść, pa- powiedziała żegnająć sie z księżniczką
-pa
Gdy tylko z oczów Anny zniknęła Amelia, księżniczka zrobiła złą mine. Nie cierpiała ciotki za to co chce zrobić. Chciała zniszczyć jej plany za wszelką cene, ale postanowiła nic nie robić bez Elsy. Wiedziała, że jak jej siostra się o tym dowie to zamknie Amelie na długie lata i nie wyjdzie za Dominika.
Ciąg dalszy nastąpi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz