środa, 16 lipca 2014

Kraina Lodu 2 - roździał 8

Do zakochania jeden krokEdytuj

Na drugi dzień około godziny 10.30 do komnaty Anny i Kristoffa weszła uradowana i wyglądająca na szczęśliwą Elsa. Chciała powiadomić swoją siostre i szwagra o pewnej sprawie.
-Anno, Kristoff muszę wam o czymś powiedzieć
-o czym i dlaczego jesteś cała w skowronkach?- zapytała ze ździwieniem Anna.
-to aż tak widać?.....no nie ważne. Przyszłam wam powiedzieć, że za kilka dni wychodze za mąż- oznajmiła królowa.
Anna i Kristoff patrzeli na Else z zaskoczeniem, nagle oszołomiona Anka zaczęła pytać:
-że co?. Ty i mąż?,. Co to sie stało?
-ja wiem, to troche dziwne. Szczególnie dlatego że wcześniej postanowiłam sama rządzić. No ale cóż, dzięki cioci zrozumiałam, że Arendelle by tylko na tym ucierpiało- powiedziala królowa
-no to w takim razie gratulujemy- odezwał się ucieszony Kristoff
-no, w końcu po tylu latach samotności, to wież- rzekła Anna- ale zaraz! Tym twoim narzeczonym jest ten książe co wczoraj stał na dole?- zapytala po chwili.
-tak i ma na imie Dominik- odpowiedziała Elsa
-ooo no to gratuluje wyboru- powiedziała radośnie Anna przytulając siostre- niezły z niego przystojniak- dodała szeptem.
-co?- zapytał Kristoff słysząc wszystko
-nie nic-odezwała się trochę speszona Anna.
Kilkanaście minut później przez Amelie do sali tronowej została poproszona Elsa. Gdy wreszcie się zjawiła, księżna od razu przeszła do rzeczy i zaczęła mówić:
-Elso, poprosiłam cię oto spotkanie dlatego że chciałam omówić szczegóły twojego ślubu z księciem Dominikiem. Otóż chciałam cię powiadomić, że ja zajme się przygotowaniem go. Po pierwsze trzeba wasze zaręczyny ogłosić oficjalnie mieszkańcom Arendelle, zrobić liste gości i oczywiście najważniejsze, czyli suknia ślubna. Musi to być niesamowicie szykowna, elegancka i godna królowej sukienka.
-oj ciociu, wież że nie musisz tego wszystkiego robic- powiedziała Elsa
-daj spokój, to dla mnie sama przyjemność, naprawde
-no skoro tak mówisz
-dobrze, to ja ide już wszystko pozałatwiać. A ty...idź lepiej do swojego narzeczonego. Powinniście chyba zaciśniać więź przed ślubem, prawda- oznajmiła Amelia
-hmm, prawda- odpowiedziała królowa z przekonaniem
Nie mineło nawet kilka minut, a Elsa poszła do komnaty Dominika by z nim porozmawiać. Chciała dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Ku jej zdziwieniu księcia nie było w jego pokoju. Postanowiła poszukac go na dziedzińcu. Kiedy znalazła się juz na dole, zaczęła się rozglądać. Stanęła na chwile nieruchomo, aż tu nagle zza jej pleców wyskoczył poszukiwany przez nią książe. 
-bbbuuu- wykrzyknął Dominik
-aaaaaa, o matko przestraszyłes mnie
-wybacz, ale poczułem że tak trzeba- powiedział śmiejąc się
-bardzo śmieszne. Przejdziemy się?- zapytała Elsa
-zgoda-odpowiedział jej narzeczony
-słyszałem, że księżna Amelia zajęła się przygotowaniami do naszego ślubu.
-tak i nawet nie próbowałam zaprzeczyć, bo znając ją to nie skończyło by się dobrze- powiedziała królowa- a wlasnie propo księżnej, po co szedłeś wczoraj do niej?- zapytała
-no bo....musiałem jej coś powiedzieć-oznajmił książe
-ahhhaa, a co?
-no..to że....bardzo cię polubiłem i tyle- odpowiedział Dominik
-aa rozumiem
Po krótkiej chwili milczenia Dominik nie wytrzymał i powiedział do Elsy:
-oh Elso muszę ci powiedzieć prawde, dłużej tego nie wytrzymam.
Elsa popatrzała sie na narzeczonego z lekkim strachem. Po tym jak usiadła z nim na ławce zaczęła go słuchać.
-Elso, posłuchaj. Bardzo mi się spodobałas. Kiedy cię ujżałem na tronie wchodząc do twojej sali to moje serce oszalało. Nigdy nie widziałem tak równie pięknej kobiety jak ty. Byłem przeszczęśliwy kiedy dowiedziałem się że to właśnie z tobą moge podzielić resztę swojego życia. Poprostu...poprostu cię kocham Elso.
Elsa oszołomiona tym co przed chwilą usłyszała rzekła:
-łał....Nie spodziewałam się tego, naprawde. Chociaż znamy się tylko dwa dni to muszę ci przyznać że ja do ciebie tez cos poczułam.
Wtedy Dominik złapał Else za rękę i powoli się do niej przysówając chciał ją pocałowac lecz wtedy sobie o czymś przypomniał i powiedział:
-yy wybacz ale muszę na chwile gdzieś iść. Później się spotkamy. Dozobaczenia
I tak oto Dominik wbiegł do zamku zostawiając Else na dziedzińcu. Królowa postanowiła poprzechadzać sie po okolicy i sprawdzić jak tam handel się rozwija. Po drodze oczywiście spotkała nieswornego bałwana, który razem z nią udała się na przechadzkę.
Ciąg dalszy nastąpi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz