środa, 16 lipca 2014

Kraina Lodu 2 - roździał 14.

Wieczór ale nie dla dwojga

Anna i Olaf właśnie wychodzili z kuchni. Bałwan dostał swoją nową marchewke i wesoło mówił na głos podskakując:
-moja marcheweczka, moja kochana marcheweczka. Taka śliczna, taka zgrabniutka i taka...yy taka...- Olaf stanął na chwilę- taka słodziutka- po chwili dokończył
-oh Olaf
-no co?
-nie no nic, nic ja tylko...- Anna chciała dokończyć, ale zobaczyła Amelie, która rozmawia z królewskim doradcą. Od razu przypomniała sobie o jej nikczemnym planie i stanęła jak wryta chcąc jej coś zrobić.
-Anna, co jest? Annaaaaaa- Olaf popatrzał na księżniczke machając jej przed oczami swoją drewnianą ręką.
Anna wtedy sie odtknęła i powiedziała do swojego bałwaniastego przyjaciela:
-co? Olaf muszę już iść, pa.- po czym pobiegła w strone schodów i w mig powędrowała na góre
-pa- odpowiedział jej bałwanek i zaczął kulać dalej
Kiedy Anna była już na górze, strasznie się zdenerwowała. Nie wiedziała co robić. Czy zacząć działać teraz, czy poczekać na powrót Elsy. Gdy tak chodziła po korytarzach zobaczyła Kristoffa i od razu do niego podbiegła i się przytuliła.
-oo Anna, cześć. Właśnie cię szukałem- powiedział ucieszony Kristoff
-cześć
-co taka zdenerwowana jesteś, stało się coś?- zapytał z zaniepokojeniem
-nie, nic się nie stało. Poprostu chciałam się przytulić- oznajmiła księżniczka
-hmm- uśmiechnął się Kristoff- kocham cię- i nagle powiedział z czułością
-ja ciebie też- Anna też się uśmiechnęła i odwzajemniła wyznanie miłości swojego męża. Po czym przybliżyła do niego głowe i go pocałowała.
-oo mam pomysł- odezwał
-jaki?- zapytała Anna z ciekawością
-może wybierzemy się na małą wycieczke niedaleko gór. Co na to? Tylko ty i ja- zaproponował Kristoff
-oo kochanie to miło z twojej strony, ale nie moge, nie teraz- oznajmiła księżniczka ze smutną miną
-aha, a czemu nie możesz?
-no bo...Anna przez moment myślała co odpowiedziec swojemu mężowi. Nie chciała go narazie wtajemniczać w plany jej ciotki, która pragnęła się pozbyć Elsy. Po chwili zastanowienia powiedziała
-no bo Elsy nie ma i obiecałam jej, że zajme się pałacem
-no a księżna? Ona może się dzisiaj zająć pałacem. Pozatym twojej siostry jeszcze jutro nie będzie, więc co ci szkodzi?
-no ta przecież jest księżna- powiedziała z ironią- ale nie, nie moge. Przykro mi, przepraszam cię muszę iść- dodała odchodząc.
Kristoff nie mogąc zrozumieć zachowania Anny, postanowił się tym dłużej nie przejmować i poszedł do królewskich stajni w odwiedziny do swojego wiernego towarzysza i przyjaciela Svena.
Ciąg dalszy nastąpi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz