Diagnoza
Elsa i Kristoff dotarli już do komnaty w której przebywała księżniczka. Jak tylko Anna ujżała swoją kochaną siostre to uradowana Anna jakby zapominając o bulu nogi krzyknęła:
-ELSA!!! Jak sie ciesze, że przyszłaś
-ponoć złamałaś noge, tak?- zapytała zaniepokojona królowa
-tak, a to wszystko przez te głupie łyżwy- odpowiedziała naburmuszona Anna
-niedenerwuj sie- pocieszała ją siostra
-przecież się nie denerwuje. Idź lepiej spytać lekarza w jakim stanie jest moja noga- rzekła Anna
-no dobrze- odpowiedziała Elsa, po czym oddaliła się na drugi koniec komnaty by porozmawiać z królewskim lekarzem.
-i co panie doktorze, jak noga mojej siostry- zapytała z zaniepokojeniem Elsa
-no cóż królowo, nie jest dobrze, ale naszczęście źle też nie. Księżniczka ma złamaną kość piszczelową, musi poprostu poleżec pare dni w łóżku się zrośnie- oznajmił lekarz
-no ale będzie chodzić?- spytała troche zdenerwowana
-tak! aż tak źle to nie jest- uspokojił królową doktor
-Uff, to dobrze, dziękuje- odetchneła z ulgą Elsa
-no dobrze, skoro ja już wystawiłam diagnoze to już pujde- pożagnał się lekarz kłaniając się królowej, po czym opuścił komnate
Elsa podeszła z powrotem do siostry by przekazać jej informacje o stanie jej nogi.
-Anno, jednak masz złamaną noge, ale wystarczy, że poleżysz pare dni w łużku i...- królowa chciała dokończyć ale niestety Anna jej przerwała i z oburzeniem wykrzyknęła:
-ŻE CO???? Leżeć pare dni w łużku? Ty chyba zartujesz- co ja będe robiła tyle czasu w łużku?
-odpoczywać- oznajmiła królowa
-no nie wieże- powiedziała do siebie zdruzgotana księżniczka
-ale nie martw się, przecież cała służba będzie ci przynosiła to co będziesz chciała- powiedziała Elsa pocieszając siostre
Anna po tych słowach troche się uspokoiła. Kristoff postanowił opiekować się żoną do czasu, aż jej noga będzie w pełni sprawna. Tymczasem Elsa powróciła do swojej komnaty by sprawdzić jak idzie Dominikowi w wypełnianiu dokumentów.
-cześć- powiedziała
-cześć- odpowiedział jej mąż- i jak z Anną?- zapytał po chwili
-no faktycznie ma złamaną noge i musi leżeć w łużku przez pare dni- odpowiedziała królowa
-aha. Słuchaj, zapomniałbym, jak poszłaś do Anny to z dziedzińca było słychać jakieś dziwne dźwięki- powiedział król
-jakie?- zapytała ździwiona królowa
-no nie wiem. Chciałem iść sprawdzić ale pomyślałem, że lepiej by było jakbyś to ty poszła- rzekł Dominik
-chyba masz racje, to ide zobaczyć- powiedziała Elsa i wyszła ze swojej komnaty
Kiedy już dotarła na dziedziniec, rozejżała się i jak gdyby nigdy nic zobaczyła, że wszyscy mieszkańcy wciąż się bawią. Ździwiło ją to. Postanowiła rozejżeć sie po okolicy.
Ciąg dalszy nastąpi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz