Tajne knowaniaEdytuj
Anna wciąż stojąc przed dżwiami zobaczyła pewną kobietę. To była jej ciotka Amelia. Stała przy biurku, na którym było pełno papierów i i dziwnych eliksirów i po chwili zaczęła złowroga mówić:
-tak... już nie długo. Wszystko idzie zgodnie z planem... Wkrótce ja zostane królową, a ty...zginiesz hi hi hi...zemszcze sie za to jak mnie potraktowali. A ty mi w tym pomożesz, prawda?.....Dominiku- dodała.
-dlaczego to mam być ja?- zapytał książe- nie chce jej krzywdzić- dodał
-co?..Czyżby zaklęcie przestało działać. No nic, przyda sie kolejna dawka- powiedziała Amelia
Po chwili pomachała Dominikowi przed oczami wypowiadając jakieś dziwne slowa i zapytała:
-będziesz robił co mówie?
-tak- odpowiedział zaklęty książe
-no. A więc omówimy wszystko jeszcze raz. Kiedy poslubisz Else i zostaniesz koronowany na nowego króla Arendelle to zabijesz ją. W nocy żeby nie było świadków. A po żałobie oznajmisz wszystkim, że nie dasz rady władać krajem i przekarzesz korone mi. Rozumiesz?- powiedziała księżna
-tak. Zabije Else i oddam ci wladze- rzekł zachipnotyzowanym głosem.
-świetnie. Posłuszny z ciebie książe. Ha Ha Ha- powiedziała Amelia po czym zaczęła sie smiać złowieszczo
Anna wypatroszyła oczy. Nie mogła uwierzyć w to co prze chwilą usłyszała. Postanowiła szybko powiedziec o wszystkim siostrze.
Ciąg dalszy nastapi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz