środa, 16 lipca 2014

Kraina Lodu 2 - roździał 23.

Ostatnie przygotowaniaEdytuj

Kristoff, który stał bliżej drżwi podszedł do nich i je otworzył by sprawdzic kto kręci się po korytarzu. Był to jeden ze służących nazywany przez wszystkich gmeruśem trzymający wielkie pudło z dekoracjami, ktore miał zanieść do kościoła na ślub.
-ej gmeruś, co ty robisz?- zapytał Kristof
-o witaj książe. Właśnie niose dekoracje na ślub królowej Elsy i księcia Dominika
-to już dzisiaj są przygotowania?- po chwili do progu drżwi podbiegła Anna i zapytała zdenerwowana
-tak księżniczko i to ostatnie. Jutro przecież ślub- odpowiedział sługa
-to już jutro? nie wieże- wykrzykneła Anna i wybiegła z komnaty, a tuż za nią Kristoff
Gmeruś jako iż był najbardziej rozgarnięty z całej służby pałacu to nie przejmował się dłużej dziwnym zachowaniem księżniczki i księcia i zaczął iść dalej.
Tym czasem Elsa przebywała w swojej komnacie. Właśnie miała przymiarke sukni ślubnej jaką załatwiła jej księżna. Amelia właśnie wtedy weszła do jej pokoju i chciała zobaczeć panne młodą. Po chwili królowa wyszła z pod parawanu i ukazała się stryjence.
-o mój boże! Elso wyglądasz przecudnie- powiedziała fałszywie Amelia
-tak myślisz?- zapytała troche zdenerwowana Elsa
-no oczywiście, aż mi mowe odjeło, naprawde- mówiła księżna cały czas kłamiąc
dzięki
-wiesz o tym, że przypominasz swoją mame
-tak, szkoda, że jej ani taty tu nie ma- powiedziała smutnym głosem Elsa
-tak, każdemu jest szkoda ale głowa do góry, przecież ani Meredith ani Thomas nie chcieliby żeby ich córka sie zamartwiała w tak ważnym dla niej dniu, prawda?
-hmm prawda
-no, a teraz idź sie przebież, a ja pójde zsprawdzić czy wszystko jest już gotowe w kościele
Kiedy Amelii już nie było w komnacie to 5 minut później weszła do niej Anna, chciała ją jeszcze raz przekonać by nie wychodziła za Dominika.
-Elso? proszę cie, nie rób tego
-Anna daj spokój, prosze
-nie, właśnie nie dam. Jesteś moją siostrą i nie pozwole aby ta jędza pozbawiła cię władzy a tym bardziej zmusiła jakiegoś gościa, żeby cie zabił, rozumiesz- powiedziała wścieklym głosem Anna- a poza tym sama powiedziałaś, że nie wychodzi sie za kogoś kogo ledwo się zna- dodała
-znam dobrze Dominika- rzekła zaklopotana krolowa
- tak jak ja znałam Hansa. Wydawał mi sie idealny, myślałam że to fantastyczny facet, a co sie okazało? że to zwykły zdrajca taki jak Dominik, tyle że Dominik robi to z nieświadomością- oznajmiła Anna
-wiesz co, nie chce tego słuchać. Wyjde za Dominika czy tego chcesz czy nie
-chce cie uratować od śmierci
-wyjdź już, prosze
-ale
-Anno........wyjdź
Anna posmutniała i szybko wybiegła z komnaty swej siostry. Kiedy zaczęła chodzić po korytarzu z jej oczu wyłoniła się kropla łzy po czym zaczęła intensywnie płakać. Po pewnej chwili do Anny przybiegł Kristoff, który ją szukał i zapytał:
-Anno dlaczego płaczesz?
-nie uda mi sie jej przekonać. Jutro wezmą ślub a potem będzie z nią koniec- powiedziała księżniczka przez łzy
-nie martw się, znajdziemy sposób na to aby jej przemówić do rozsądku- rzekł Kristoff i po chwili przytulił mocno swoją ukochaną
Nagle na korytarzu pojawiła się Amelia i powiedziała złowrogo:
-a więc oboje wiecie o moim planie. W takim razie pozbycie się WAS będę musiała przyśpieszyć.
Po tych słowach na korytarzu pojawiła sie jakaś czarna mgła, a Kristoff i Anna nieprzytomni leżeli na podłodze.
Ciąg dalszy nastąpi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz