Przerażenie pierwszego stopnia
Na łóżku Elsy, Anna zauwarzyła coś dziwnego. Leżała tam korona jej siostry, którą rok temu wyżuciła w swoim lodowym pałacu. Księżniczka była przerażona. Pomyslała o najgorszym. O tym, że zła ciotka mogła już coś okropmnego zrobić Elsie. Po chwili Anna chwyciła za korone i pobiegła na parter by sprawdzic czy królowa jest w pałacu. Anna odchodziła od zmyslów lecz gdy weszła do sali tronowej i w końcu ujżała Else zrobiło jej sie od razu lżej. Wtedy podbiegła do niej, przytuliła i z radością powiedziała:
-oh, Elsa. Tu jesteś
-Anna, co jest?- zapytała zdziwiona królowa
-no bo, poszłam do twojej komnaty, ale ciebie tam nie było, noi sie przestraszyłam, że coś ci się stało- odpowiedziała Anna
-a co niby miałoby mi się stać- Elsa znów zapytała
-no, no nie wiem, ale byłaś przecież zmęczona i chciałas się połozyć- rzekła tym razem zdziwiona Anna
-no tak byłam zmęczona, ale już nie jestem. Zdrzemnęłam się troche i wstałam. Poza tym jako królowa mam wiele obowiązków i raczej nie mam czasu na spanie, noi musze zająć sie organozowaniem swojego ślubu- powiedziała Elsa
-a ta korona? czemu leżała na twoim łóżku?
- bo tam ją położyłam, oco ci chodzi?
-hmm o nic. No a propo ślubu, musze ci o czymś powiedzieć. Bo wiesz Dominik...
Anna chciała wyjawić prawde Elsie lecz po chwili zjawił sie Sivron i powiedział:
-wasza wysokość, przyjechał ambasador z Sivilli i chce z królową widzieć
-dobrze, zaraz przyjde- odpowiedziała Elsa swojemu doradcy- wybacz Anno później mi powiesz, musze iść- powiedziała do swojej siostry po czym odeszła.
Anna się załamała, już nie wiedziała co ma robić. Ślub zbliżał się wielkimi krokami, a nie ma okazji żeby powiedzieć Elsie, że to małżeństwo to tylko pułapka zastawiona przez Amelie. Po krótkim czasie do sali tronowej weszła Amelia. Anna na jej widok cała się gotowała od środka. Amelia nie przypuszczając, że Anna wie o jej zamiarach, zaczęła z zachwytem przyglądać się koronie Elsy, która Anna wciąż miała w rękach.
-jaka piękna korona. moge zobaczeć?- zapytała
-no jasne- odpowiedziała niechętnie księżńiczka
-jaka ona cudowna. Taka szykowna. Niech zgadne czy to Elsy?- spytała się
-tak, to Elsy i tylko Elsy- oznajmiła Anna zabierając ciotce korone
-co ci się stało?- zapytała ponownie
-nic, tylko...
-oh, chyba nie myślisz, że chce odebrać tron Elsie, hahaha .Bo to by było idiotyczne
Anna po chwili nie wytrzymała i powiedziała wściekła...
Ciąg dalszy nastąpi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz