środa, 16 lipca 2014

Kraina Lodu 3 - roździał 8.

Dziwny zeszytEdytuj

Anna i Kristoff godzinami rozglądali się po rynku z nadzieją, że uda im się znaleść lekarstwo dla Elsy. Niestety bezskutecznie. Ze smutkiem postanowili wrócic do pałacu. 
Tymczasem w komnacie królewskiej. Dominik wciąż brzebywał u boku żony, trzymając ją za ręke. Był załamany. Kochał Else i był przerażony myślą, że może ona umrzeć. Nagle do komnaty wszedł doradca Sivron i powiedział smutnym głosem:
-wasza wysokość, wiem że to nieodpowiednia chwila ale jest król proszony do sali tronowej
-a co sie stało?- zapytał Dominik
-przybył ambasador Meridy i chciał z królem pomówić- odpowiedział Sivron
-no dobrze, zaraz przyjde- oznajmił i po chwili pocalował Else w czoło, po czym wyszedł
Kiedy dotarl do sali tronowej, usiadł na tronie i zaczął słuchać tego co ambasador ma mu do powiedzenia.
-drogi królu, to wielka tragedia co sie stało królowej, dlatego musimy przygotowac sie na najgorsze- powiedział ambasador
-co pan ma na mysli panie ambasadorze?- zapytał król
-to, że.......jesli królowa umrze to.....pierwszą kandydatką na nową królową będzie księżniczka Meridy- rzekł ambasador
-słucham?? jaka nowa królowa?- zapytał z myslą, że się przesłyszał
-tak zdecydowała rada starszych z obu naszych królestw- powiedział 
-ależ ekscelencjo, to nie będzie konieczne, dlatego że królowa wcale nie umrze. Uratujemy ją- powiedzial zbulwersowany Dominik
-z całym szacunkiem królu, ale nie możemy się łudzić. To co się stało jej krolewskiej mości to trudny przypadek. Przecież nikt nawet nie wie co jej jest- powiedział ambasador brubując uspokojić zdruzgotanego króla.
W międzyczasie Anna i Kristoff przechadzali sie po królewskich korytarzach by tylko nie myslec o tragedi jaka spotkała starszą siostre księzniczki. Byli na ostatnim piętrze zamku. Po chwili Anna dostrzegła jakieś stare i poniszczone drzwi. Nie były podobne do reszty, dlatego postanowiła zajżeć do środka. Pokój miał dziwnie ponure wnętrze. Zdawałoby się, że nikt tam nie przebywał od lat. Po krótkim momęcie Kristoff powiedział:
-ale tu strasznie, co nie?
-no. Wszystko zakurzone i takie stare- odpowiedziała księżniczka
-ciekawe kogo to był kiedys pokój- rzekł książe
-napewno mojej pra pra pra pra pra pra babci lub dziadka- powiedziała Anna ze śmiechem
-no napewno
-ej zobacz na tą szafe. Ciekawe co w niej jest- powiedziała Anna podchodząc do szafy
Kiedy już stała obok niej, zaczęła powoli ją otwierać. Jak tylko to zrobiła to razem z Kristoffem ujżeli sterte jakiś papierów. Anna uklękła i po chwili przewracała kartkami. Jako iż były całe zakurzone to przy tym kaszlała. Nagle zobaczyła mały zeszyt i powiedziała odgarniając z niego kurz:
-spójż na to
-co to jest?- zapytał Kristoff
Ciąg dalszy nastąpi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz