środa, 16 lipca 2014

Kraina Lodu 2 - roździał 21.

Bolesna prawdaEdytuj

Anna przypomniała sobie o tajemniczej paczce, którą Amelia dostała od tajemniczego jegomościa. Pomyślała, że dziwne zachowanie Elsy jest spowodowane tym co się w niej znajduje. Była pewna że nie tylko książe ale i królowa została zaklęta. Pozostaje tylko pytanie: Jak?
Księżniczka stanęła naprzeciwko dużego stołu. Cały czas myślała i myślala, az tu nagle do sali balowej weszła rozbawiona Amelia i zaczęła głośno mówić:
-noi jak, powiedziałaś siostrze prawde?
-żebyś wiedziała, że tak- odpowiedziała arogancko i sarkastycznie Anna 
-i co, uwierzyła ci?
-nie...
-ha, wiedziałam. Nasza kochana królowa jest zbyd głupia, żeby w takie coś uwierzyć- powiedziała radośnie Amelia
-Elsa wcale nie jest głupia. Napewno jej coś już zrobiłaś
-nie, nic jej nie zrobiłam, ale dopiero zamierzam. A dokładnie Dominik zamierza. No wiesz, nie chce brudzić sobie rączek- rzekła księżna- a tak to Dominik mnie wyręczy i nawet nie będzie tego świadom- dodała
-dlaczego to robisz? Co takiego nasza matka ci zrobiła, że mścisz się w ten sposób, co?- zapytała wściekła i jednocześnie smutna Anna
-dlaczego?- zapytała zdziwiona- za to co mi zrobiła. Przez nią moje życie stało się jednym wielkim pasmem rozczarowań. Myslisz, że twoja matka była dobra i kochająca dla wszystkich? Meredith zawsze była przebiegła, umiała sobie ze wszystkim radzić. Po śmierci Antonia, miałam zostać królową, ale niestety moja kochana szwagierka przejeła całą władze w Arendelle, a mnie traktowała jak zbędny balast. W końcu miałam tego dosyć i wyjechałam z tąd, szykując zemste na nią. Chciałam odzyskać to co moje. Niestety kiedy wróciłam było juz za późno bo ty i Elsa sie pojawiłyście. Poźniej znowu wyjechałam i dowiedziałam się, że Meredith i Thomas zgineli. Nie czułam się dobrze z myślą, że wasi rodzice nie zgineli z mojej ręki noi po latach postanowiłam, że skoro nie zemściłam się na Meredith i zemszcze sie na jej pierworodnej córce.
Gdy Amelia skończyła swoją wypowiedź, Anna stanęła jak wryta. Nie mogła uwierzyć w to co powiedziała jej ciotka i po chwili wyksztusiła z siebie:
-nie wieże ci. Moja matka nie była taka
-no, skoro ty tak uważasz to niech ci będzie- powiedziała sarkastycznie księżna
-nie moge uwierzyc, że jesteś aż taka podła
-chce tylko sprawiedliwości- powiedziała księżna po czym wyszła z sali balowej
Anna zaczęła rozmyślać nad tym co powiedziała jej ciotka o jej mamie. Juz sama nie wiedziała co o tym wszystkim myśleć. Po chwili udała się do swojej komnaty.
Ciąg dalszy nastąpi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz