Rozmowa i ustaleniaEdytuj
Elsa schodząc po schodach na sam parter, tam gdzie miał czekać Dominik byla lekko poddenerwowana, gdyż nie wiedziala za bardzo jak zacząć rozmowę. Tuż po chwili znalazła się obok kandydata na swojego męża.
-witaj- powiedziała
-dzięńdobry...ponownie- odpowiedział
-słuchaj, chciałam cie przeprosic za to jak się wczesniej zachowałam, byłam wsciekła na księżną i wogóle.
-królowa nawet nie ma mnie za co przepraszać- powiedzial Dominik
-proszę, mów mi po prostu Elsa, skoro mamy się..yyy..pobrać to nie możemy sie przecież tytuować-rzekła królowa
-oczywiście....Elso. a mi mów Dominik- powiedział młodzieniec
-swietnie. Skoro to mamy załatwione to może poznajmy się lepiej?- zapytala Elsa
-jasne, a co powiesz na spacer?- zasługerował Dominik
-z przyjemnością
Książe Dominik podał ręke Elsie i razem udali się za pałac do królewskiego ogrodu. Oprócz nich nie było tam nikogo. Przyszli małżonkowie rozmawiali w najlepsze. Nie obyło się też bez zbędnych chichotów i śmiechów. Po chwili Elsa zapytała:
-i co, podoba ci się w Arendelle?
-o tak. Ten kraj jest wprost przepiękny, tak samo jak jego królowa- powiedział Dominik prawiąc Elsie komplementy
-oh, przestań
-nie żartuje, naprawde pięknie wyglądasz
-w takim razie dziękuje
Dominik podchodząc do krzewu z kwiatami roży, zerwał jedną z nich i wręczył ją Elsie.
-proszę bardzo. Oto piękna róża dla pięknej pani
-hmm, dzięki. Wszystkie książęta w twoich stronach to tacy romantycy?- zapytała Elsa
-no żebyś wiedziała. Chociaż wszyscy twierdzą że ja jestem tym największym romantykiem- powiedział ze śmiechem
Para jeszcze przez długi czas spacerowala po ogrodzie, i dopiero udała się do zamku kiedy zaczęło się ściemniać. Po drodze do swoich komnat rozmawiali jeszcze. Dominik postanowił odprowadzić krolową do jej pokoju. Gdy już wreszcie dotarli na miejsce książe pożegnał się z Elsą całując ją w ręke. Królowa zamiast wejść do środka to stanęła przy dżwiach komnaty i spoglądając na odchodzącego Dominika powiedziała do niego:
Dominik? twoja komnata przecież jest po tamtej stronie
-no wiem ale musze iść na chwile tam...yyy to znaczy do księżnej. Muszę jej coś powiedzieć- powiedzial troche przestraszony książe- no to dobranoc Elso- i już po chwili nie było go widac
-dobranoc- powiedziala pod nosem Elsa wchodząc do swojego pokoju. Była dość ździwiona tym że Dominik o tak późnej porze poszedł odwiedzić jej ciotke. Ale była tak zmęczona, że nie miała czasu się nad tym dłużej zastanawiać i po chwili już smacznie spała na swym łożu.
Ciąg dalszy nastąpi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz