środa, 16 lipca 2014

Kraina Lodu 2 - roździał 2

Niespodziewany listEdytuj

Anna i Kristoff po rozpakowaniu się w swojej komnacie spełnili prośbę Elsy i udali się do jadalni. Królowa już tam na nich czekała. Oczom mlodej parze ukazał się wielki stół na którym poustawiane były tace z przeróżnymi, wykwitnymi daniami i przekąskami.
-łał, ale ten stół wygląda i te jedzenie jak pachnie, mniam- powiedziała Anna z niedowierzeniem.
-tak, mówiłam wam że to niespodzianka od kucharzy- rzekła królowa
-ale że aż taka, wiesz o tym Elsa że nie musieli- dodał Kristoff
-ej to był ich pomysł, ja się nie mieszałam- wykrzykneła żartobliwie i z lekkim oburzeniem
-dobra, skoro nasi kucharze się tak namęczyli to przecierz to wszystko nie może się zmarnować- powiedziała Anna
I po tych słowach cała trójka usiadła do stołu i powoli zabierała się za jedzenie. W międzyczasie młodzi małżonkowie opowiadali Elsie o swoim pobycie na Hawajach. Czas leciał i leciał, a Anna nawijała jak szalona. Wspominała nawet o najdrobniejszych szczegółach, takich że nawet sam Kristoff nie mógł już wytrzymać i z chęcią zatkał by jej buzie. W końcu po prawie dwóch godzinach gdy Księżniczka przestała już paplać, a stół który jeszcze niedawno był cały pełny, opustoszał to wszyscy wrócili do swoich komnat i zajęć. Najwięcej ich miała Elsa na którą czekał cały stos formularzy do podpisania. No ale cóż, nikt nie powiedział że bycie władcą to przyjemna praca.
-no Elsa bierz się do roboty kobieto- mówi do siebie trochę zrospaczona Królowa.
Władczyni podeszła do stołu na którym znajdowały się papiery i gdy chciała wziąść jeden z nich to nagle jak grom z jasnego nieba spadły na nią wszystkie kartki.
-aaaaa, niech to- wykrzykneła Elsa- dopiero co to segregowałam- dodała spoglądając na porozwalane formularze.
Jako iż Elsa jest opanowana to spokojnie zaczeła podnosic dokumenty i na nowo je segregować. Tymczasem w komnacie Anny i Kristoffa:
-Anna?
-co?
-a ty czasem nie przesadziałś z tą swoją opowieścią o naszej podróży poślubnej?- Spytał Kristoff z lekką ironią w głosie
-nie, a co coś ci się nie podoba?- powiedziała wkurzona i trochę rozdrażniona księżniczka- to ja nawet nie moge opowiedzieć własnej siostrze o tym jak spędziłam miesiąc miodowy?- dodała
-nie, no możesz, ale...-Kristoff chciał dalej coś powiedzieć ale niestety Anna mu przerwała.
-wiesz co ty już lepiej nic więcej nie mów, dobra?
-dobra- odpowiedział jej Kristoff nieco przestraszony.
Wtedy młodzi usłyszeli ciche pukanie do drżwi. Anna szybko pobiegła otworzyć.
Otwiera ale tam nikoko nie ma. Spogląda w dół i znajduje list. Podnosząc go zamyka drżwi i udaje się w kierunku Kristoffa i mówi:
-to list, ale nie do mnie tylko do Elsy.
-to idź go jej zanieś- powiedział Kristoff
Anna z lekkim uśmieszkiem skierowała wzrok na swojego męża i chwile na niego popatrzała.Kristoff wiedząc oco jej chodzi rzekł:
-nie, nawet nie waż się go otwierać!
-hy, przecież wcale go nie chciałam otwierać, a już zwłaszcza czytać- oznajmiła zażenowana  Anna
-ta no jasne- zwątpił Kristoff
Anna wychodząc ze swojej komnaty i podąrzając w strone Elsy zaczeła mówic coś ironicznie pod nosem:
-,,zawsze ma wątpliwości, nigdy mi nie wierzy,a jakoś kiedy mi się oświadczał to uwierzył że się zgadzam. Oh nie wiem czy z nim wytrzymam przez reszte życia. No przecież ja nigdy bym nie przeczytała cudzego listu. No chyba że było by to konieczne".
Gdy księżniczka dotarła do komnaty swej siostry to od razu do niej weszła:
-cześć siostra- powiedziała dość głośnym głosem.
Elsa tymczasem była schylona pod biurkiem, gdyż podnosiła ostatni z formularzy i niespodziewając się gwałtownego wejścia kogokolwiek przestraszyła się i uderzyła prosto w głowę krzycząc
-ałłłłłł- Anka tyle razy ci mówiłam żebyś pukała przed wejśćem.
-przepraszam. No nieważne, mam dla ciebie list.
-pokaż- powiedziała Elsa masując się w głowę
Królowa zapominając o bulu głowy zabrała się za czytanie listu.
- i co, od kogo to?- zapytałą z ciekawością Anna.
Elsa kończąc czytanie spojżała na Annę z zaniepokojonym wyrazem twarzy.
Ciąg dalszy nastąpi...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz