środa, 16 lipca 2014

Kraina Lodu 3 - roździał 1.

FestynEdytuj

Kilka miesięcy po zgładzeniu księżnej Amelii w Arendelle na pałacowym dziedzińcu trwa właśnie festyn z okazji pierwszego dnia zimy, która od dłuższego czasu stała się ulubioną porą roku wszystkich mieszkańców, którzy bawią się i radują w najlepsze, szczególnie dlatego że mogą pojeździć po lodowisku wyczarowanym przez Else. W międzyczasie kiedy Anna i Kristoff bawią się z obywatelami to Dominik idąc przez zamkowe korytarze podążał do swojej komnaty. Gdy już tam dotarł i ujżał swoją żone siedzącą przy biurku powiedział:
-Elso, dlaczego tak tu siedzisz sama? Chodź lepiej na dziedziniec, jest świetna zabawa. Anna i Kristoff już szaleją na lodowisku
-nawet nie wiesz jak bym chciała, ale nie moge. Muszę popodpisywac te dokumenty- oznajmiła z przykrością Elsa.
-a nie możesz zrobić tego później? Takie imprezy zdarzają się tylko raz na rok- dociskał Dominik próbując przekonać żone.
-naprawde nie moge- rzekła ostatecznie królowa.
-no ale...
-Dominik...prosze cię
-no dobrze, jak chcesz- odpuścił wreszcie król- a moge chociaż ci pomóc?- zapytał.
-skoro chcesz, to prosze. Ja już podpisałam, teraz twoja kolej- powiedziała Elsa wręczając Dominikowi stos dokumentów do podpisania
W czasie kiedy Król i królowa zajeli się wypełnianiem papierów to Anna i Kristoff wygłupiają się jeżdząc na łyżwach.
-AAAAHHHAA. ALE SUPER- wykrzyknęła wesoło księżniczka
-tylko uwarzaj! nie przewróc się- rzekł książe
-nie martw sie, Elsa przecież nauczyła mnie przecież jeździć na łyżwach, zapomniałeś- oznajmiła Anna.......Nagle księżniczka zagapiła się i niespodziewanie udeżyła w dużą kolumne
-ANNA!!!- krzyknął z przerażeniem Kristoff i szybko podbiegł do żony- nic ci nie jest?- zapytał zaniepokojony, po czym pomógł jej wstać.
-nie chyba nie...ałł. Ale chyba serio musze jeszcze troche poćwiczyć- powiedziała z bulem Anna
Kiedy księżniczka wstała i zrobiła mały krok, poczuła ból w nodze i krzyknęła:
-AŁŁŁŁŁŁ
-co się stało?- zapytał przestraszony książe
-boli mnie noga- rzekła
Kristoff bez wachania wzioł Anne na ręce i zaniusł do pałacu, a gdy tylko przekroczył próg drzwi to od razu zjawiła się służba i z przerażeniem zaczeła wypytywać co się stało. Jak tylko sie dowiedzieli to pomogli księżniczce wrócić do komnaty.Tymczasem Kristoff  za prośbą Anny poszedł do Elsy by powiadomić ją o "tragicznym wypadku jej młodszej siostry". Kiedy dotarł do komnaty królowej, zapukał i jak tylko usłyszał odpowiedź ,,prosze" wszedł i zaczął swoją wypowiedź skierowaną do Elsy.
-Elso? Mógłbym cię prosić do swojej komnaty?
-no a po co?- zapytała zdziwiona Elsa, nie wiedząc oco chodzi jej szwagrowi
-no bo Anna chyba złamała noge jeżdżąc na łyżwach- odpowiedział Kristoff
Elsa wzdychnęła i po chwili powiedziała do siebie na głos:
-a ja myślalam, że ten dzień będzie spokojny, a tu prosze taka niespodzianka
Po krótkim momęcie Elsa odłożyła dokumenty i poszła z Kristoffem do swojej "cierpiącej" siostry, tym samym zostawiając Dominika samego w komnacie z setką papierów.
Ciąg dalszy nastąpi...

Kraina Lodu 2 - roździał 29.

 Powrót do normyEdytuj

Dominik już celował w Else sztyletem, gdy nagle się zatrzymał i skierował go w strone Amelii, a ta zdziwiona zapytała:
-co ty wyprawiasz? zabij ją!
-zabije, ale ciebie- powiedział król
-że co? Przecież jestes pod wpływem zaklęcia- rzekła księżna powoli odsuwając sie od Dominika, który mierzył w nią sztylet
-raczej byłem- powiedział Dominik- ten twój eliksir przestał działać tuż przed ślubem, a później tylko udawałem zaklętego byś się nie zorientowała- dodał
-ZDRAJCA!!!- wykrzyknęła wściekła księżna
-nie, to ty jesteś zdrajcą- oznajmił Dominik 
Kiedy Amelia próbowała się bronić przed świadomym już Dominikiem to Elsa zaczęła odzyskiwać przytomność. Gdy podniosła głowe i otworzyła lekko oczy ujżała swojego niedoszłego zabujce i ciotke walczących ze sobą. Po chwili Dominik na nią spojżał, a Amelia wykorzystując to wyrwała mu z ręki sztylet i zaczęła biec w strone królowej by samodzielnie ją zabić. Król pobiegł za nią i gdy księżna wreszcie chciała trafic w Else to Dominik osłonił ją swoim ciałem i sam oberwał. Elsa się przeraziła kiedy jej mąż upadł na podłoge cały ranny. Wtedy nieoczekiwanie cała zalała się łzami i mocno przytuliła Dominika. Amelia patrzała chwile na nich, po czym znów chciała zabić Else. Królowa w tymczasie podniosła się i skierowała wściekłe spojżenie na Amelie i powiedziała ze łzami w oczach:
-zapłacisz mi za to
Wokół Elsy zrobiła się wielka zamieć śnieżna, którą złączyła ze sobą i trafiła nią w ciotke. Wtedy Amelia zamieniła się w jedną wielką bryłe lodu. W pałacu zrobiło się cicho, a Elsa wyczerpana wzdychała. Po chwili przypomniała sobie o Dominiku, który powoli umiera. Podbiegła do niego i zaczęła mówić ze przerarzeniem:
-Dominik......Dominik...prosze cię nie umieraj,prosze
Kiedy Dominik się nie odzywał, Elsa wtuliła sie w niego i zaczęła intensywnie płakać. Myślała, że już po nim lecz nagle król otworzył oczy i po cichu powiedział:
-Elsa
Królowa podniosła głowe, spojżała na męża i powiedziała ze szczęścia:
-Dominik, ty żyjesz? Ale jak to......no tak prawdziwa miłość. Tak jak w przypadku Anny
Wtedy oboje wstali i mocno się przytulili.
-przepraszam Elso- powiedział Dominik
-za co?- zapytała
-no za to wszystko- odpowiedział
-no ale to nie twoja wina. To przez Amelie straciłeś świadomość- rzekła Elsa z uśmiechem na twarzy
-no wiem ale......właśnie a propo Amelii. Gdzie ona jest? Czyżby uciekła?- zapytał nerwowo król
-haha, nie, nie uciekła. Widzisz tą bryłe?....jest w niej- odpowiedziała szczęśliwie królowa
-to dobrze, a ten lód? Chyba trzeba go sprzątnąć- powiedział Dominik
-a to zostaw mnie- rzekła Elsa, po czym rozłożyła ręce i zacząła odczarowywać wszystko co zamarzło
W międzyczasie Anna i Kristoff zobaczyli, że lód, który pokrywał pałac już zniknął. Szybko pobiegli w jego kierunku by sprawdzić czy Elsa żyje. Kiedy dotarli na pierwsze piętro ujżeli ją przytulającą się z Dominikiem. Księżniczka podbiegła do nich wykrzykując imie swojej siostry. Elsa wtedy odsunęła się od męża i przytuliła Anne
Kilkanaście minut później wszyscy znów spotykają się w sali balowej. Elsa i Dominik jako władcy Arendelle i Anna i Kristoff jako książęca para stali na przeciwko tronu, a wszyscy mieszkańcy i goście stali naprzeciwko nich i przyglądali się rodzinie królewskiej.
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
I tak oto w Arendelle znów zawitał spokój. Amelia została zamknięta w lodowym więzieniu stworzonym przez królową by na zawsze pozostać zamrazniętą. Elsa wraz z Dominikiem sprawowali władze w królestwie. Wszyscy mieszkańcy polubili swojego nowgo króla, a najbardziej jego troskliwość i sprawiedliwość. Wszystko skończyło się tym, że cała rodzina królewska śwętowała w sali balowej.

Kraina Lodu 2 - roździał 28.

Jak mąż i żonaEdytuj

Podłoga powoli zamarzała, a Elsa, która nagle straciła kontrole nie wiedziała co robić. Była jednocześnie wściekła, smutna i przerażona, gdyż zaczęła się obawiać, że znów jej moce skrzywdzą Anne i tym razem też Kristoffa. Po chwili kiedy komnata księżniczki i księcia już była cała skuta lodem Amelia wykrzyknęła:
-co to ma być? skąd wzioł się ten lód? kim ty jesteś?
Kilka chwil później moce Elsy szybko zaczęły rozprzestrzeniać sie po całym pałacu, a gdy dotarły do sali balowej, wszyscy goście byli przerażeni i wpadli w panike, po czym gwałtownie kierowali się do wyjścia. Został tylko Dominik, który pędem ruszył na pierwsze piętro by sprawdzić co sie dzieje.
W międzyczasie Elsa i Amelia stały naprzeciwko siebie i mierzyły sie wzrokiem. Księżna nie mogła uwierzyć, że pierworodna córka jej największych wrogów włada mocą lodu.
-a więc władasz śniegiem, tak? W takim razie pokaż co potrafisz- powiedziała szyderzo Amelia
Elsa wcale nie miała zamiaru trafić swoją mocą w ciotke lecz przez brak kontroli trafiła i Amelia upadła na lodową podłogę i potem rzekła:
-a więc tylko na to cię stać?
-nie, ale teraz pokaż co ty potrafisz- odpowiedziała królowa
-ooo wcale nie zamierzam cię zabić- oznajmiła księżna po tym jak ujżała idącego w jej kierunku króla- zrobi to za mnie twój mąż- dodała śmiejąc się szyderczo kiedy Dominik już stał obok niej
-jesteś tego pewna?- zapytała Elsa
-tak. Dominiku.....zabij ją- rozkazała Amelia byłemu księciu
Wtedy Dominik wyjął z tyłu pasa miecz i zaczął iść w strone swej żony by ją zabić. Królowa zmarszczyła brwi i skierowała przed siebie ręce by się bronić przed mężem. Dominik po krótkim momęcie machnął mieczem, ale na szczęście Elsa zdążyła strzelić w niego lodową kulą i w ten oto sposób złamała białą broń. Amelia nie mogła patrzeć na porażke króla i dołączyła do niego. Walka trwała przez długi czas. Anna i Kristoff wybiegli z pałacu by sprawdzić co z mieszkańcami i wyjaśnić im całe zajście. Cały zamek pokrył się lodem i nagle słychać było wielki huk. Anna była przerażona. Martwiła się o siostrę i przeraziła ją myśl, że Elsa mogła juz nie żyć. Chciała natychmiast pobiec do środka.
-Anno, stój. Nie idź tam- powiedział do Anny Kristoff zatrzymując ją
-muszę tam iść, chce sprawdzić co z Elsą- mówiła księżniczka próbując wyrwać się z ramion męża
-nie, to niebezpieczne- rzekł książę
-nie obchodzi mnie to. Elsa to moja siostra nie moge pozwolić by ta dwójka ją zamordowała- krzyczała wciąż Anna
-wiem ale...-Kristoff chciał uspokoic żone lecz niestety wyrwała się z jego rąk i pobiegła w strone wejścia do pałacu.
Kiedy Anna dotarła do wrót zamku chciała je otworzyć i wejść do środka lecz były całe zamrożone. Waliła w nie i próbowała złapać za klamkę, niestety ona również była cała w lodzie. Po chwili do księżniczki podbiegł Kristoff, złapał ją za ręke i robił wszystko, żeby odciągnąć ją od drzwi. Kiedy wreszcie mu się udało to wraz z Anną szli powoli w kierunku odwrotnym niż zamek i nagle księżniczka się rozpłakała i wtuliła w Kristoffa, a on rzekł:
-oh Anno, nie martw się. Wszystko będzie dobrze. Elsie napewno nic nie jest i napewno rozprawi się z Amelią i Dominikiem, wież mi
Anna nic nie odpowiadała tylko dalej płakała. Nie obchodził ją wtedy cały świat, chciała tylko zobaczeć siostre.
W międzyczasie wciąż trwała walka między Elsą a jej ciotką i mężem. Królowa była już wyczerpana i nagle upadła na zamarzniętom podłogę. Amelia wykorzystując to, że Elsa omdlała wręczyła Dominikowi mały sztylet czyli prezent od tajemniczego jegomościa i kazała Dominikowi raz na zawsze pozbyć się Królowej. Król wziął sztylet i skierował go w strone nieprzytomnej żony, a Amelia, która stała tuż obok niego była podekscytowana gdyż wreszcie uda jej się pozbyć Elsy.
Ciąg dalszy nastąpi...

Kraina Lodu 2 - roździał 27.

Prawda, która wyszła na jawEdytuj

Drzwi od komnaty Anny i Kristoffa lekko się uchyliły, po czym stanęła w nich Amelia. Widać było po jej minie, że jest zadowolona i szyderczo zła. Po chwili wściekła Anna zaczęła mówić:
-co ty tu robisz?
-a tak się przechadzam po pałacu i postanowiłam sprawdzić co u was- rzekła sarkastycznie Amelia- a to, że prawie zniszczyliście moje plany o zdobyciu władzy i pozbyciu sie Elsy to raczej wam wybacze- dodała
-jesteś nienormalna i to całkowicie- rzekła Anna
-oj Anno nie mów tak, ja poprostu chce zemsty. No a wież gdyby nie wasi rodzice to by nie było to konieczne, no ale jest jak jest, prawda?- powiedziała księżna równie ironicznie jak przedtem
-twoja zdrada wobec całego kraju i tak nie ujdzie na sucho- odezwał się Kristoff
-oh, kochany ale przecież już uszło. Przecież oni już są po ślubie a w takim wypadku nic nie stoji mi na przeszkodzie aby powiedzieć Dominikowi by zabił swoją własną żonę- oznajmiła Amelia
-na pewno tego nie zrobi- powiedziała Anna
-a zapomniałaś już, że nasz książę..yy znaczy król jest pod wpływem zaklęcia, które zmusza go do robienia wszystkiego co chce- przyponiała Amelia księżniczce
-no i wystarczy tylko, że teraz gdzieś pojadą i Dominik się jej pozbędzie, raz na zawsze- oznajmiła bardziej wrogo
-chciałabyś- powiedziała wściekle i z przerażeniem księżniczka
-no oczywiście, teraz kiedy ich małżeństwo zostało zawarte, a Dominik stał się królem to wystarczy, żę powiem jedno słowo a on zrobi wszystko co będe chciała, a Elsa...cóż, ona już jest martwa- powiedziała złowrogo księżna
Kiedy Amelia kończyła swoją wypowieź skierowaną do Anny i Kristoffa to przed otworzonymi drzwiami pojawiła sie niespodziewanie Elsa. Na szczęście wszystko bardzo dobrze usłyszała, a m.in: o tym, że ślub i całe pojawienie się Amelii w Arendelle to jedna wielka intryga. Po chwili przerażona wyrzyknęła:
-CO?
Kiedy Amelia odwróciła sie w strone królowej była również przerażona. Tylko Anna i Kristoff czuli ulgę i z usmiechem przyglądali sie całej sytuacji.
-Elso...yyy..to nie jest tak jak myślisz- powiedziała zmieszana księżna
-nie jest. Cały ten ślub to była tylko intryga, żebyś mogła się mnie pozbyć?- wykżyknęła wściekle Elsa
-yyy
-ufałam ci, myślałam, że chcesz dobrze dla mnie, dla kraju a tu się okazuje że robiłaś to tylko po to by zająć moje miejscei wykorzystałaś do tego.....Dominika- powiedziała Elsa tak samo wściekle
-ale....hmm dobra a chcesz wiedzieć dlaczego to zrobiłam? dlatego że twoi i ANNY rodzice potraktowali mnie równie podle. Myślisz, że odtrącenie od bliskich jest przyjemnie? Gdyby nie smierć Antonia to ja byłabym królową, a ty i twoja kochana siostrzyczka nawet byście pewnie nie istniały- mówiąc to Amelia skierowała wrogie spojżenie na Anne- jedynym wyjściem było zabicie Meredith i Thomasa ale ty się pojawiłaś- dodała
-jesteś zwykłą zdrajczynią. A nasi rodzice nie odebrali ci tronu, zasłużyli na niego. A jeżeli myślisz że to ci ujdzie na sucho to się mylisz- Elsa była tak wściekła jak jeszcze nigdy dotąd. Powoli zaczęła tracić panowanie nad sobą i nagle podłoga u jej stóp zaczęła zamarzać tym samym powoli zaczęła ujawniać swoje moce, o kttórych Amelia nie ma pojęcia.
Ciąg dalszy nastąpi...

Kraina Lodu 2 - roździał 26.

Niechciane wesele, niechciane małżeństwoEdytuj

Elsa już chciała cofnąć ręke lecz niestety nie udało jej sie to gdyż Dominik już włożył na jej palec obrączkę, a ksiądz od razu rzekł:
-a więc ogłaszam was mężem i żoną. Możecie się pocałować
Świeżo upieczeni małżonkowie przybliżyli się do siebie i wtedy niechętna Elsa i nieświadomy Dominik pocałowali się bez rzadnej czułości.
Niech żyją król i królowa - wykrzyknął ksiądz
-nareszcie- powiedziała pod nosem Amelia ciesząc się, że jej plan w końcu sie udał
Władczyni wraz z nowym władcą staneli na przeciwko gości. Elsa była zdruzgotana. Świadoma tego, że mogła sie jeszcze wycofać nieskorzystała i po chwili nie dając po sobie poznać zaczęła rzałować swojej decyzji. Goście oraz mieszkańcy wstali z ławek i ze szczęsliwym wyrazem na twarzy zaczeli klaskać i wiwatować. Królowa fałszywie sie uśmiechnęła. Po kilkunastu minutach wszyscy byli już w sali balowej gdzie odbyło się wesele. Każdy był szczęśliwy, uśmiechnięty i radosny, że w końcu doczekał sie nowego króla, a Dominik wydawał sie najlepszy.
-no.....a więc jestesmy już małżeństwem- powiedziała dziwnie Elsa 
-tak...jestesmy- Dominik nabrał głęboko powietrza i odpowiedział
-hmm
-nie jesteś szczęśliwa, prawda>- zapytał z wyrzutem
-co?, jestem jasne, że jestem. Tylko po prostu.....nie moge w to uwierzyć i tyle- powiedziała Elsa nie mogąąc wymyśleć nic innego
Wtem do pary młodej podeszła księżna Amelia i przerywając ich rozmowę zaczęła z wielkim zacieszem mówić:
-OH moji drodzy kochani. Nawet nie wiecie jak sie cieszę, naprawde
-my tez się cieszymy i to bardzo- odpowiedziała Elsa rownie fałszywie jak jej ciotka
W międzyczasie w komnacie Anny i Kristoffa.
-dlaczego nie poszliśmy na wesele- zapytał książe
-ty chyba se żartujesz- powiedziała z niedowierzeniem księżniczka
-nie, ale chyba powinniśmy sprawdzić co sie tam dzieje, w końcu Amelia jest o krok od wypełnienia swojego celu tym bardziej, że już jest po ślubie, a teraz wystarczy, że pojadą gdzieś i Dominik ją no wiesz.... zamorduje a tego chyba byś nie chciała, prawda?- oznajmił Kristoff
-no jasne, że bym nie chciała ale co ja mam zrobić, co? Elsa mi nie wieży, nikomu nie wiez, no oprucz ciotki oczywiście
-w sumie racja, ale nie możemy dopuścić do tego by ją zabił
Po chwili drzwi od komnaty powoli zaczęły sie otwierać i.....
Ciąg dalszy nastapi...

Kraina Lodu 2 - rożdział 25.

WstrzymanieEdytuj

Elsa i Dominik mieli już zakładać obrączki i ostatecznie wziąść ślub lecz nagle przez wrota kościoła wbiegli Anna i Kristoff.
-STAĆ!!!!!!!!!!!!!!- krzyknęła księżniczka przerywając ceremonię
-co się dzieje?, co jest?- zastanawiali się zdezorientowani goście mówiąc na głos i pod nosem
-Anna?- powiedziała cichutko ździwiona królowa
-Elso, wiem że jesteś zaślepiona ale proszę cię nie rób tego. Nawet nie wiesz co spowodujesz tym ślubem- powiedziała Anna- rodzice też by tego nie chcieli. Dlaczego nie chcesz mi uwierzyć?- rzekła smutniejszym głosem
Elsa spuściła wzrok. Była tak zakłopotana, że już sama nie wiedziała co ma robić i mówić. Nagle wstała Amelia i wsciekła zaczęła krzyczeć:
-dość tego Anno. Jak śmiesz przerywać ślub naszej królowej w tak karygodny sposób. Przyznaj przed nami wszystkimi, że te wszystkie bujdy o mnie to twoje chory wymysły. A może sama planujesz zrzucić królową z tronu, co? i próbujesz tylko mnie oczernić?
-ja? Elsa to moja siostra i nigdy bym jej nie okłamała a tym bardziej zrzuciła z tronu- oznajmiła księżniczka- lepiej ty wyznaj wszystkim swój plan, jak to wspaniale jest knuć intryge na własną rodzine i wykorzystywać do tego niewinnego i nieświadomego księcia- dodała
Zmieszana Elsa patrzyła się na Anne i Amelię kiedy po chwili jak jej siostra powiedziała że Dominik jest nieświadomy to popatrzała na niego. Z początku jak Anna jej mówiła że książę jest zachipnotyzowany to nie uwierzyła lecz teraz jak na niego spoglądała to faktycznie wyglądał na odurzonego. Księżna w tymczasie głośno wrzasnęła:
-BZDURA. Jak śmiesz mnie oskarżać o coś takiego
-tak? to dlaczego mnie i Kristoffa zamknęłaś w lochu- powiedziała wściekła Anna
-noi co miałaś w tej paczce od tego gościa?- odezwał się tak samo wściekły Kristoff
-lochy? nie mam pojęcia o czym mówicie. A w tej paczce były obrączki skoro chcecie wiedzieć- odpowiedziała  Amelia
-kłamiesz- powiedziała głośno księżniczka
-Dość tego!!! Mam powyżej uszu waszego zachowania. Przerywacie ślub, wygadujecie jakieś głupoty, oskarżacie mnie o zdrade, Tego jest już za wiele. Natychmiast opuśćcie kościół- rzekła Amelia 
-nigdzie nie pójdziemy. Nie zrujnujesz życia Elsy- zaprzeczałą Anna
-STRAŻE!!!- zawołała księżna- wyprowadźcie księżniczke i księcia z tego kościoła i nie pozwólcie by tu znowu weszli-rozkazała strażnikom
Kiedy Anna i Kristoff zostali wyproszeni z katedry to Amelia już miłym głosem zakomunikowała wszystkim zdziwionym i oszołomionym gościom.
-moji droszy, bardzo was przepraszam za księżniczke i jej męża. Nie wiem co ich opętało ale jestem pewna, że to się więcej nie powtórzy. No a teraz jak nie macie nic przeciwko to wznówmy ceremonię, bardzo dziękuje.
Ksiądz zaczął od początku końcową mowę zawarcia małżeństwa:
-skoro TERAZ już nic nie stoji na przeszkodzie to ogłaszam was mężem i żoną, proszę o obrączki
Do młodej pary podszedł kościelny i podał im tace. Oboje wzieli obrączki i gdy już Dominik miał wkładać jeden z nich na palec Elsy to wtedy ona...
Ciąg dalszy nastapi...

Kraina Lodu 2 - roździał 24.

ŚlubEdytuj

Następnego dnia Anna i Kristoff po otknięciu się, zobaczyli że są w jakimś dziwnym i mrocznym miejscu. Kristoff po chwili z przerażeniem powiedział:
-co to za dziwne miejsce?
-wygląda mi to jak jakaś cela- rzekła równie przerażona- ej zaraz, przecież to są lochy pod pałacem- dodała glośniej
-lochy? to jak sie stąd wydostaniemy?- zapytał
-niewiem
Po chwili księżniczka i książe uslyszeli w oddali rozmowę dwóch strażników.
-tak, już zaczęły przypływać okręty z innych krajów na ślub naszej królowej- powiedział jeden
-a wiesz, że ponoć księżna chce zostać na stale w Arendelle- powiedział drugi
-co? przecież ślub miałbyć jutro- odezwała się zdezorientowana księżniczka
-yy, Anna wydaje mi się, że już jest jutro- oznajmił książe
to niemożliwe- powiedziała Anna upadając na ziemie przy kratach- teraz jest już na pewno za późno- dodała ze smutnym głosem
-nie trać nadzieji, może jeszcze zdążymy powstrzymać Else- odparł Kristoff pocieszając Anne
-jak mamy niby zdążyć skoro tkwimy w lochu?- zapytała z płaczem 
-wstawaj mam pomyśł
W tymczasie w komnacie, Elsa miała ostatnie poprawki. Wciąż nieświadoma tego, że to tylko podstęp szykowała się na zamążpójście. Amelia tymczasem była w kościele i sprawdzała czy wszystko jest zapięte na ostatni guzik. W pewnym momęcie zaczęła mowić na głos do wszystkich w katedrze.
-świetnie, wszystko wygląda rewelacyjnie. Dobrze się spisaliście- ej ty te kwiaty miały być czerwone a nie żółte, idź natychmiast je zamień- powiedziała nagle do jednego służącego
-tak księżno- odpowiedział i poszedł zrobic to co Amelia mu kazała.
W międzyczasie Kristoff wpadł na pomysł jak wydostac się z lochu. 
-słuchaj widzisz te druty, zrobimy z nich taki długi jakby kij i sięgniemy nim kluczy 
-jesteś pewny, że to wypali?- zapytała Anna
-tak uwież mi
Po tych słowach para zaczęła prostować druty i przciągneli go za kraty by zdjąć klucze, które wisiały na haczyku.
-jeszcze troche bo nie sięga- powiedziała Anna- jest- po chwili gdy drut zachaczył o klucz to Anna natychmiast otworzyła nim drżwi i razem z Kristoffem uciekli z więzienia.
Tymczasem w kościele ławki zapełniły się po brzegi gośćmi oraz ważnymi osobistościoami i niecierpliwie czekali na pojawienie sie panny młodej. Nagle strażnicy otworzyli wrota kościoła na ościerz i wszystkim okazała się królowa. Niosąc bukiet kwiatów zaczęła iść w strone ołtarza. Dominik patrzał na nią zachipnotyzowanym wzrokiem. Kiedy Elsa dotarła już do swojego przyszłego męża to ksiądz zaczął mówić:
-zebraliśmy sie dziś tutaj w tym wyjątkowym dniu aby połączyć węzłem małżeńskim królową Else Carter i księcia Dominika De la Vege...ksiądz dalej mówił i po chwili doszedł do częsci w której zaczął pytać:
-czy ty książe Dominiku chcesz wziąść tą kobietę za żonę  ?
-tak
-czy ty królowo Elso chcesz wziąść tego mężczyzne za męża?
Elsa chwile się wstrzymała z odpowiedzią, gdyż nie była jeszcze do końca pewna tego małżęństwa i zaczęła niepewnie mówić:
-ja.........ja...tak- przymróżyła oczy i z trudem wydusiła z siebie potwierdzające ,,tak"
-jeżeli ktoś na sali ma powód by ta dwójka nie połączyła sie węzłem małżeńskim to niech wypowie go teraz lub zamilknie na wieki- wypowiedział ksiądz- dobrze, a więc skoro nic sie stoi na przeszkodzie to ogłaszam was mężem i żoną
Nagle...
Ciąg dalszy nastąpi...